Zabawa forumowa: "jedno słowo"

Miejsce na gry i zabawy forumowe.
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Re: Zabawa forumowa: "jedno słowo"

Postautor: Erethilion » 24 marca 2015, 19:09

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju
James Blackwood
Junior Member
Posty: 4
Rejestracja: 29 listopada 2014, 12:27

Postautor: James Blackwood » 04 kwietnia 2015, 11:39

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 14 kwietnia 2015, 13:03

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze.
Awatar użytkownika
Setsuna
Member
Posty: 98
Rejestracja: 14 grudnia 2014, 14:57

Postautor: Setsuna » 02 maja 2015, 19:53

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja
Obrazek
James Blackwood
Junior Member
Posty: 4
Rejestracja: 29 listopada 2014, 12:27

Postautor: James Blackwood » 03 maja 2015, 17:42

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa
Awatar użytkownika
Setsuna
Member
Posty: 98
Rejestracja: 14 grudnia 2014, 14:57

Postautor: Setsuna » 04 maja 2015, 08:52

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka
Obrazek
Sionel
Junior Member
Posty: 11
Rejestracja: 06 maja 2015, 11:31

Postautor: Sionel » 06 maja 2015, 19:38

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 22 maja 2015, 21:32

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie
Awatar użytkownika
Nicoele
Junior Member
Posty: 4
Rejestracja: 31 maja 2015, 12:40

Postautor: Nicoele » 31 maja 2015, 12:54

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 07 czerwca 2015, 17:16

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości