Zabawa forumowa: "jedno słowo"

Miejsce na gry i zabawy forumowe.
Geralt Thunder
Junior Member
Posty: 14
Rejestracja: 24 października 2015, 09:24

Re: Zabawa forumowa: "jedno słowo"

Postautor: Geralt Thunder » 25 października 2015, 10:33

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 02 listopada 2015, 08:06

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki
Loyd
Member
Posty: 76
Rejestracja: 20 października 2015, 16:05

Postautor: Loyd » 02 grudnia 2015, 17:20

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 03 grudnia 2015, 21:44

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem
Profesorek
Member
Posty: 224
Rejestracja: 20 maja 2011, 15:59
Kontakt:

Postautor: Profesorek » 15 grudnia 2015, 20:31

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło
Obrazek
Loyd
Member
Posty: 76
Rejestracja: 20 października 2015, 16:05

Postautor: Loyd » 17 grudnia 2015, 14:11

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło wielkie
Awatar użytkownika
Erethilion
Senior Member
Posty: 427
Rejestracja: 06 marca 2011, 07:22
Kontakt:

Postautor: Erethilion » 04 stycznia 2016, 20:39

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło wielkie zdziwienie
Awatar użytkownika
Roxirwi
Senior Member
Posty: 478
Rejestracja: 28 lipca 2011, 13:43
Lokalizacja: Trochę tu, trochę tam, najczęściej Kraina Smoga Wawelskiego

Postautor: Roxirwi » 14 maja 2016, 10:46

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło wielkie zdziwienie. Wewnątrz
Obrazek
Hufflepuff to nie dom. Hufflepuff to styl życia.
NAKARMCIE MI CHOMIKA: http://cdn.abowman.com/widgets/hamster/hamster.swf" target="_blank :D
Dakmara
Junior Member
Posty: 2
Rejestracja: 18 grudnia 2016, 19:49

Postautor: Dakmara » 29 grudnia 2016, 16:32

Noc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło wielkie zdziwienie. Wewnątrz szafy
Awatar użytkownika
Fufu
Member
Posty: 58
Rejestracja: 10 października 2012, 17:19
Kontakt:

Postautor: Fufu » 29 grudnia 2016, 16:47

oc zapadła bardzo wcześnie, wiec nagle zapanowała ciemność... Więc teraz postanowiłem wyjść na piwo. Dlatego zabrałem portfel oraz klucze, nakarmiłem chomika, zgasiłem światło i wyszedłem na ganek by podlać kaktusa. Następnie nałożyłem hipsterskie skarpety, okulary, glany i stary sweter. Teraz jestem gotowy na imprezę. Chciałbym poznać fajną laskę, która zrobi kanapki z kurczakiem oraz kupi piwo. Gdy niespodziewanie zobaczyłem swoją byłą, postanowiłem spróbować zrobić na złość, ale nagle ona krzyknęła: "Ej Ty! Wróć natychmiast! Muszę Cię przesłuchać!". Zdziwiłem mojego kolegę, który nagle zasmarkał głośno w rękaw sąsiadki. Niestety dziewczyna była silna. Nawet nie poczułem, kiedy ona chwyciła mnie za włosy. Byłem zdruzgotany. Na szczęście niedaleko stał mój słup, który schował mnie. Udało mi się wyjąć z rękawa widelec, którym ukułem jakiegoś bezdomnego. Zaskoczony uciekł do mamy, która wygoniła jego tygrysa do kurnika.Ten dzik został upity. Samica zawyła przeraźliwie.Skoczyła do jeziora, robiąc salto, niestety umiała tylko dmuchać bańki mydlane niedopasowane do kształtu wymarzonego, fioletowego króliczka z puszystym, czerwonym i jędrnym językiem. Dzień następny też nie był takim świetnym jak tamten. Dlatego dwaj chirurdzy, patrząc osobliwie swymi stopami wzrokowymi ruszyli prawą stroną krawędzi chodnika, który był wysokości czterdziestu stóp i znany na dzielni. Dotarli więc do ucha pustyni amazońskiej, gdzie wrzeszczały smoki ziejące ogniem i sadzą. Niespodziewanie pojawił się pies wierzgający szaleńczo swoim ogonem, który swoim końcem przypominał hak. Odrzekł zdziwiony kogut, cienkim głosikiem, że ktoś chyba zwariował na punkcie purpurowej szminki pożyczonej od Mojej babci, aczkolwiek Ona wiedziała o skrytce w pokoju zadziwiająco dobrze. Moja prawa ręka spuchła strasznie, kiedy upadłem na twardy kawałek łóżka. Byłem bardzo wstrząśnięty widokiem swojego koca, pożeranego przez mole. Żarły go nieustannie, aż nagle zdechły. Wziąłem więc głęboki oddech i wtem nastąpiło wielkie zdziwienie. Wewnątrz szafy odkryłem

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości